Ślady miękkich łap

Od autora

„Ślady miękkich łap” - to tytuł, której wydanie jeszcze w 1989 roku było niemożliwe. Ale właśnie wtedy, w grudniu 1989 roku, w wydawanym wówczas przez Klub Inteligencji Katolickiej w Szczecinku miesięczniku „Temat” ukazał się pierwszy odcinek tej opowieści o tragicznych losach polskiej rodziny kresowej, historia niejednej polskiej rodziny.

Historia ta została napisanadzięki wspomnieniom mojego ojca Stefana, stryja Bolesława, mojego teścia Henryka Więcka i Siostry Władysławy - Niepokalanki, która również przeżyła gehennę Wschodu.

Całość podzielona została na trzy części. W pierwszej, „Wilhelm” - przedstawione są losy Wilhelma Rautszko - przodownika Policji Państwowej, komendanta posterunku w Chinoczach, powiat Sarny. Rozdział ten, obok wydarzeń z życia Wilhelma, zawiera unikatowy opis życia polskich jeńców w obozie w Ostaszkowie, na wyspie jeziora Seligier. Obraz ten powstał dzięki wspomnieniom Henryka Więcka, który był więźniem Ostaszkowa od września do grudnia 1939 roku i cudem ocalał.

Część druga - „Tatiana” opowiada o dramatycznych losach Tatiany Rautszko i czwórki jej dzieci od chwili deportacji w kwietniu 1940 roku do momentu śmierci Tatiany, jesienią 1944 roku. Choć dzisiaj Golgota Wschodu, jaką przeżyli Polacy w latach II wojny światowej i jeszcze wiele lat po niej jest znana - w rozdziale tym znajdzie Czytelnik wiele nieznanych dotąd epizodów z życia zesłańców, widzianych zarówno oczami matki, jak i jej dzieci.

Ostatnia część, zatytułowana „Stefan”, opowiada o przeżyciach czwórki sierot: Haliny, Stefana, Jadwigi i Bolesława od chwili śmierci Tatiany do momentu ich powrotu do Polski, w maju 1946 roku. Tu również, choć minęło od tamtych wydarzeń ponad 50 lat, Czytelnik pozna wiele nowych, nieznanych dotąd aspektów związanych z tragiczną tułaczką, cudownym ocaleniem i pobytem w Polskim Domu Dziecka małych sierot - w tym przypadku dzieci Wilhelma i Tatiany.

Wszystkie przedstawione w książce epizody wydarzyły się naprawdę. Również wszystkie postaci, ich imiona i nazwiska są prawdziwe.

„Ślady miękkich łap” są więc zbeletryzowanym, przedstawionym w przystępnej, literackiej formie, dokumentem, ukazującym tragedię życia polskiej rodziny kresowej w latach 1939-46, życia widzianego oczami ojca, matki i ich dzieci, życia przepełnionego wzajemną miłością i tęsknotą, okrucieństwem i nadzieją, zniewoleniem i pragnieniem wolności.

Pisząc tę książkę pragnąłem ocalić od zapomnienia cząstkę naszej, polskiej historii, pragnąłem ocalić od zapomnienia tych, których doczesne szczątki pokrywają dziś śniegi Syberii i nad którym szumią stepy Kazachstanu. Pragnąłem również wypełnić przyrzeczenie, jakie mając 16 lat dałem mojemu ojcu, że to co usłyszałem w jego opowiadaniach kiedyś przeleję na papier.

Znany wszystkim Kapelan Pomordowanych na Wschodzie, Kapelan Rodzin Katyńskich - Ksiądz Zdzisław Peszkowski - ten, który cudem uniknął śmierci w Katyniu - w przesłaniu do tej książki napisał tak:

 

 „Bogu dziękuję za to świadectwo, jakim są Ślady miękkich łap.

Ostaszków był miejscem nieludzkiej udręki w przygotowaniu do ofiary życia najpiękniejszych ludzi - policjantów.

Proszę, Czytelniku, staraj się zrozumieć, przeżyć i przyjąć to świadectwo jako cząstkę Polskiej Golgoty Wschodu”.

          

Mnie nie pozostaje nic innego jak przyłączyć się do tej prośby i życzyć wszystkim miłej lektury.

Janusz Rautszko

 

Image

wszystkie prawa zastrzeżone Janusz Rautszko © 2011r.
wykonanie i administracja SPDesign.eu